Ostatnio dodane zdjęcia
zdjęcie zdjęcie zdjęcie
zdjęcie jawa na to:
O kokoszka:)
zdjęcie Urwis Krzysiek Shodan na to:
bokeh wymiata a co do kadru to za Legalem.
zdjęcie Jadzia na to:
pomimo właśnie tego szumu i tak wygląda to świetnie :)
Ostatnie komentarze

Forum

Forum  Fotografia  Techniki fotograficzne  

Zmiana obiektywów...

storm Data wysłania : dnia 02.09.2010
Czytany : 1731 razy
Treść :
Hej!

Wielu użytkowników moona dorabia robiąc zdjęcia na ślubach. Ja mam jedno porządne body. Często widze jednak, że inni fotografowie mają ich więcej i nie przejmują się zmianą szkieł. Ja za zwyczaj znajduję kącik w nawie bocznej i tam się rozkładam. Zmieniam często z 50 f1.8 na szerszego Tamrona, albo nawet 70-200. Ostatnio jednak jedno szkło, w tym pośpiechu, mi spadło (robiąc sporo hałasu) i stwierdziłem, że wygląda to trochę wiejsko. Mam 450 Canona, ale pełna klatka to pełna klatka. A może lepiej założyć jedno, bardziej uniwersalne szkło i się tym nie przejmować - po prostu pstrykać tylko tym.

Macie jakieś patenty?
Odpowiedzi na wątek:
mihau Data wysłania : dnia 09.09.2010
Moim zdaniem jeśli myslisz poważnie o zdjęciach slubnych to 2 body to mus. chociażby z jednego powodu, co zrobisz jak Ci to jedno dobre siądzie, nie możesz tego wykluczyć. Poza tym jednak zmiana obiektywu zabiera trochę czasu a może umknąć cudowna chwila, szkoda czasu. Sam się o tym przekonałem. W jednej chwili potrzebujesz 50mm a za 5 minut szerokiego kąta i za chwile znowu 50mm, mozna oszaleć z jednym body. Korzystaj z tego 450 albo kup chociaz 50 d jesli nie drugiej pełnej klatki. A żaden zoom nie da Ci tego co stałka. pozdrawiam
profan Data wysłania : dnia 02.09.2010
Hej! Kiedyś czytałem artykuł. Dwa szkła na śluby 24-70 i 70-200, mowa o pełnej klatce. Wystaaczy. Pozdro:)P
2Fast Data wysłania : dnia 02.09.2010
Robilem juz kilka razy za pstrykacza na weselach i mi z pomoca przyszedl nikonowski 18-200vr. Kombinowalem tez z innymi szklami i z tego co zauwazylem im mniej `sztuki` w weselnych fotkach tym klienci bardziej zadowoleni. Chyba wazniejsze jest lapanie ciekawych momentow niz operowanie glebia itd.. Mozna troche pokombinowac przy pierwszym tancu albo przy innych okazjach ale najwazniejsze zeby rodzina panny mlodej miala mniej/wiecej tyle samo zdjec co rodzina pana mlodego. Bo jak nie to juz mozna miec problemy :) No i wazne jest rowniez zeby ciocia Helenka nie wyszla za grubo i zeby nie bylo na zdjeciu jak wujek Andrzej zaraz po oczepinach osuwa sie pod stol :) Wszyscy maja byc usmiechnieci i zadowoleni.
Natomiast na slubach to chyba kwestia dobrego planu. Zaczynamy od ujecia takiego, potem oltarz i lecimy z prawej, lewej tak i siak (tu zmiana szkla) i zblizenie na obraczki, na rodzicow jedno z ksiedzem. Jak idzie szybko zgodnie z planem wtedy zostaje wiecej czasu na kombinacje i nie ma strachu ze cos sie zchrzani..
Profesjonalnych sesji slubnych jeszcze nie robilem ale pewnie i tu jest podobnie.
Pozdr